
Pozdrowienia z mokrej i wietrznej Ostendy przesyłają licealiści z klas 2b, 3 i 4! Przemierzaliśmy ulice, gdzie murale stapiają się z miejskim pejzażem, zwiedzaliśmy majestatyczne żaglowce, które zdają się szeptać historie dawnych wypraw, a szanty śpiewane przez starych wilków morskich brzmiały jak echa burzliwych oceanów.


Wiatr wiał tak, że spokojnie zasłużyłby na 10 w skali Beauforta – momentami trzęsło nami jak na pokładzie podczas sztormu! Czuliśmy się bardziej jak załoga fregaty niż wycieczka szkolna. A deszcz? Cóż, w Belgii to nie pogoda, to styl życia!