Kto był z nami w sobotę na karnawałowym safari, ten wie, że szkoła na kilka godzin zmieniła strefę klimatyczną! 
Po korytarzach i sali zabaw wiły się węże, skakały kangury, figlowały małpy, czaiły się tygrysy, a palmy i bananowce skutecznie przypominały, że jesteśmy gdzieś bardzo daleko od chłodnej Brukseli. 




Tropikalna energia udzieliła się dzieciom błyskawicznie – było radośnie i głośno (dokładnie tak, jak powinno być w karnawale!). 
Ogromne podziękowania dla Rady Rodziców za organizację tej fantastycznej przygody oraz za czujność, dzięki której żadne egzotyczne stworzenie nie pozostało na terenie szkoły 

Do następnej wyprawy! 



