Klasa 6a pojechała na wycieczkę na mini golfa z wielkim planem: „będzie spokojnie, elegancko i sportowo”.
Plan przetrwał około 3 minut. 

Już przy pierwszym dołku okazało się, że piłeczki mają własne zdanie i absolutnie nie zamierzają współpracować. Jedna postanowiła zwiedzić całą trasę, inna zatrzymała się tylko po to, żeby się zastanowić nad sensem życia przy krawężniku.
Wynik końcowy? Nikt nie pamięta. Ale wszyscy pamiętają dobrą zabawę! 


